Monday, December 8, 2014

Recenzja modelu Thorina

Cześć,
postanowiłem podzielić się z wami wrażeniami jakie odniosłem podczas obrabiania najnowszego modelu Thorina ze stajni GW.

Games Workshop jakiś czas temu zapowiedziało iż definitywnie rezygnuje z odlewania modeli w okrytym niesławą tworzywie żywicopodobnym "faincast", zaś nadzór nad procesem produkcji przekazują ekipie z Forge World. Co to w praktyce oznacza dla klientów? Nie wiem jak ma się sprawa w przypadku modeli do warhammera, ale jeśli chodzi o  Hobbita wygląda to następująco:

-Nieco mniej bąbli powietrza w modelu.
-Brak napisu faincast na pudełku.


I to niestety wszystkie różnice. Odlewają nadal z tego samego tworzywa, tyle że już się tym nie chwalą na opakowaniu.


Mimo wszystko powyższe zdjęcie, oraz szybkie rzucenie okiem w sklepie napawało optymizmem. W końcu obie ręce okazały się odlane, a nawet w miejscu twarzy znajdowała się twarz.
Niestety dokładniejsze przyjrzenie się w domu skutkowało mocnym rozczarowaniem.
Lewa stopa była żywicznym glutem bez kształtu, płaszcz pod spodem wyglądał jak arcydzieło sztuki nowoczesnej; pełen dziurek oraz prostokątnych nadlewek skierowanych we wszystkich kierunkach. Prawa stopa również wyglądała jak po kąpieli w kwasie, w miejscu głowni znajdowały się trzy surrealistyczne kwadraty, w lewym poliku ziała spora dziura, a do tego nie omieszkano zafundować kupującym klasycznych problemów z nadlewkami.


Inną rzeczą która mnie zdenerwowała jest fakt iż ten model jest po prostu wyrzeźbiony niechlujnie. Cała zbroja wygląda jak gdyby rzeźbiarz miał do dyspozycji jedynie igłę i skalpel a do tego pracował na ostrym kacu. wszystko poza płaszczem i twarzą jest koślawe i zrobione na "odwal się". Zwróćcie uwagę na kolczugę, dawno nie widziałem równie źle wyrzeźbionej. Do tego dochodzi miecz który na żywo wygląda jak wystrugany patyk, dziura na czubku nosa oraz płyty zbroi poniżej pasa których "plastelinowatość" woła o pomstę do nieba.





Słowem podsumowania: szczerze nie rozumiem jak można pozwolić sobie na tak żenujące wykonanie modelu który ma kosztować 80zł. Gdybym miał wycenić tą figurkę jedynie kierując się jakością rzeźby, powiedziałbym że jest warta nie więcej niż 15zł.

2 comments:

  1. Za 80pln to kupisz wypasiona figurke z metalu firmy Andrea Miniatures w skali 54mm.....
    Wiecej nie komentuje ;)

    ReplyDelete
  2. No cóż... Jak widzę wiele się nie zmieniło. Cieszę się jedynie, że wycofali ten materiał z modeli do Warhammera.

    ReplyDelete